niedziela, 22 marca 2015

*****

Gdy spacerowałam po  parku długo myślałam dlaczego tak on mnie  nienawidzi. Wydawało mi się to dziwne...
Miałam dużo myśli w głowie co mam teraz zrobić bałam się wrócić do domu a jednocześnie nie miałam gdzie iść, nie chciałam robić kłopotu Amelce.
Nie miałam rodziców  bo  wychowałam się w domu dziecka nie znam ich do dzisiaj wiem tylko tyle ze moja mama mnie urodziła jak miała 17 lat i nie chciała mnie wychowywać  , gdy miałam dwa latka oddała mnie do domu dziecka ponieważ miałam okazje się rozwijać dalej  za granicą .
No i ja sobie tak myślałam dla czego mnie to wszystko spotyka gdy szłam   sobie tak nie patrząc przed siebie ale w  chodnik uderzyłam w pewną osobę zawahaniem podniosłam głowę do góry.
A przede mną stał chłopak  na jego twarzy ujrzałam lekki uśmiech . Nie wiedziałam co  powiedzieć bo był strasznie przystojny.  Miał ciemne brązowe włosy i niebieskie oczy przeciwieństwie  do mnie był strasznie wysoki.
-Przepraszam nie chciałam w pana uderzyć. -Zaczęłam się tłumaczyć.
- No ale nic się nie stało ha ha ha - odpowiedział ze śmiechem.
-Naprawdę pana przepraszam, zagapiłam się.
- Tylko  nie mów do mnie na pan . Jestem Karol. A ty jak masz na imię ??
- Miło mi. Ja mam na imię Kasia.
- Może pójdziesz zemną  Kasiu na kawę ?
- No nie wiem nie mam czasu teraz .
- A dasz mi twój numer telefonu , to się umówimy innym razem.
Wymieniliśmy się numerami i pożegnałam się z nim i odeszłam. No właśnie odeszłam ale gdzie i dalej myślałam co mam zrobić.
Gdy tak szłam to napotkałam Amelie.
- Oooo  hey co ty tutaj robisz ?? - Zapytała Melka.
-Nic spaceruje .- Odpowiedziałam ze spuszczoną głową w dół.
- Ejj co się dzieje , coś nie tak ?? -zapytała .
- Nie wszystko okey!!!!!!!!!! Przecież ja mam cudowne życie bezproblemowe!
-No weź przestań krzyczeć . przecież się tylko pytam .
- No dobrze przepraszam. Nic nie jest okey .
- Dalej on coś ci zrobił ?
Opowiedziałam wszystko Amelce.I tak jak myślałam kazała mi iść do niej. Lecz ja zrezygnowałam i Melka powiedziała ze jak ja nie  idę  do niej to ona idzie zemną.
no i  poszliśmy.
gdy weszliśmy do domu przeraziliśmy się. Cały dom był zmasakrowany.
Amelka zrezygnowana jednak , że zostaniemy tutaj i szybko mnie  wyciągnęła z domu i poszliśmy do niej.
Gdy doszliśmy już do niej do domu  na zewnątrz na drzwiach był napis " CIEBIE TEŻ ZABIJE !!! " 
Wtedy już obydwie nie wiedzieliśmy co zrobić.  Lecz za jakąś chwilę wpadłam na pomysł ze zadzwonię do Karola ....

DZISIAJ TROSZKĘ KRÓTKO ALE NIE MIAŁAM POMYSŁU JAK TO DALEJ CIĄGNĄĆ I POSTARAM SIĘ ŻEBY BYŁ NASTĘPNY POST ZA TYDZIEŃ W NIEDZIELE :) 
KOMENTUJCIE  !!! <3 


5 komentarzy:

  1. Wwwooooow! :) faajnie ci idzie ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz fajny koncept opowiadania, ale błędy są nadal rażące, mowa tu o błędach zarówno interpunkcyjnych, jak i składniowych. Zapominasz stawiać przecinków, zaczynasz zdanie od "A" - jest to surowy błąd - może i nie patrzy się na niego w zwykłych wpisach, ale jeśli to ma być konsekwentnie opowiadanie to musisz popracować nad własnym stylem i sposobem pisania, by zaprezentować lepszy poziom znajomości języka. "Zemną" piszemy oddzielnie - ze mną. To samo zdanie "- Może pójdziesz zemną Kasiu na kawę ?" przykładowo zamieniłbym na: "Może zechciałabyś droga Kasiu pójść ze mną na kawę?". Widzisz, gdy przeczytałem ten wpis to pomyślałem, że tekst został napisany przez dziecko z podstawówki. Mam nadzieję, że nie odbierzesz tego jako ataku, ja chcę naprawdę tylko i wyłącznie Ci pomóc z rozwinięciem pięknego opowiadania.

    http://web-wolf.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń