środa, 11 lutego 2015

Mały dręczyciel

Hey to mój drugi z kolei  post .... tak jak już wspominałam w poprzednim ze moim pierwszym opowiadaniem będzie horror pod tytułem " Mały dręczyciel" będzie to opowiadanie rozdziałowe. :)
Było by  mi miło jak byście komentowali czy wam się podoba  i czy macie jakieś pomysły na dalszy ciąg tego opowiadania :)

                                              


*
Pewnej nocy o godzinie 23;00 obudziły mnie dziwne odgłosy które słyszałam z kuchni .
Wystraszyłam się  więc postanowiłam nie wychodzić z pokoju. Nie minęło nawet 10 minut  i usłyszałam płacz dziecka jakby stało przed moimi drzwiami od domu .... wtedy już postanowiłam  zbiec po schodach i zobaczyć czy mi się nie wydawało ale to coraz głośniej było słychać .
Lecz się nie myliłam ,  stało przed drzwiami małe dziecko miało półtora roku . Trochę się przeraziłam ponieważ na zewnątrz była minusowa temperatura a on był ubrany tylko w spodnie i koszulkę strasznie się trząsł . Żal mi się go zrobiło i postanowiłam wziąć go do siebie do domu na noc ....  I WTEDY SIĘ ZACZEŁO.
dałam mu jeść i strasznie szybko zaspał.
Położyłam go koło siebie na łóżku i praktycznie całą noc nie mogłam spać bo myślałam o tym .... Wydawało mi  się to dziwne jak takie małe dziecko można było zostawić przed czyimiś drzwiami i w dodatku tak ubrane .
Godzina 3;34 zaczęło mi się zasypiać ale wtedy jak na złość mój gość zaczął się budzić . Myślałam już  ze nie wytrzymam , ciągle płakał była masakra .
Wzięłam go na dół i posadziłam w pokoju na podłodze. A ja poszłam  zrobić mu owsiankę do jedzenia bo nic nie mogłam znaleźć co bym mu mogła dać jeść. wracając z miseczką owsianki do pokoju wystraszyłam się  mojego małego gościa  nie było tam ... zaczęłam go wszędzie szukać.
A on w tym samym czasie był w łazience i bawił się moją pomadką było to dla mnie śmieszne jak go zobaczyłam pomalowanego całego czerwoną pomadką  zaczęłam się śmiać a on się tak dziwnie na mnie patrzył. Wzięłam go potem na  kolana i dawając  mu owsiankę  myślałam co teraz mam zrobić.  
wpadłam na pomysł ze najlepiej pójść zgłosić to na policje , ale coś mi mówiło żebym nie szła , że przyjdą po niego  za parę dni rodzice. ULEGŁAM.


 Za  parę dni będzie następny rozdział jak myślicie co w nim będzie ??


9 komentarzy:

  1. Wow! Kinga nie znalam cie od tej strony. Swietne. Nie mam zielonego pojecia co bedzie w nastepnym rozdziale. Ale wydaje mi sie to bardzo ciekawe. Zostane do konca. 💄💄💄

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki 💓 mam tez taką nadzieje ze będzię ciekawie 😃😃

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę się postaralas :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow! Świetny początek! ^^
    Będę wpadać częściej! :*

    Zapraszam na moje opowiadanie ^^ - Kliknij!

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że kogoś uwagi bolą i komentarze zostawia tylko pozytywne, a konstruktywną uwagę usuwa. Bezsens.

    OdpowiedzUsuń